Sośnie Nasza Gmina Kochana blog prowadzi Roman Lulek - kontynuacja Czarnego Bociana

Wydarzenia mające miejsce w Sośniach i całej naszej gminie, mogłyby niejednokrotnie stać się kanwą scenariusza filmu Alfreda Hitchcocka. Dewizą tego twórcy było przekonanie, że film powinien rozpoczynać się od trzęsienia ziemi, a potem napięcie powinno rosnąć. W Sośniach za sprawą władz gminy jest podobnie.

Wpisy

  • poniedziałek, 31 października 2016
    • Przyjaciele drzew

       

      W niedzielę (23-10-2016), podobnie jak i w ubiegłym roku w Ostrowie Wielkopolskim było obchodzone Święto Drzewa. Obchody zostały zorganizowane we współpracy z Lasami Państwowymi.

      Prezydent Ostrowa Wielkopolskiego Beata Klimek zaapelowała do obecnych na imprezie mieszkańców o zabieranie sadzonek drzew, których 3000 szt. przekazało Nadleśnictwo Antonin. Wyjaśniła, że celem akcji jest powiększanie zielonych płuc miasta, bo każde wsadzone drzewo, to większa dawka tlenu dla mieszkańców Ostrowa. Jeżeli ktoś nie ma swego terenu, swojej działki, gdzie mógłby wkopać drzewo, to niech wsadzi je w innym, rozsądnym miejscu.

      Pani prezydent osobiście (przy wydatnej pomocy przedszkolaków) posadziła piękny okaz buka w urządzanym parku 600-lecia, na terenie którego znajduje się zagajnik leśny - Kozi Borek.

       

      Obchodom towarzyszyły występy artystyczne dzieci i młodzieży.

       

      Zorganizowano również stoiska informacyjno – ekologiczne, gdzie można było otrzymać materiały informacyjne

      oraz wziąć udział w grach edukacyjnych. Dla najmłodszych organizatorzy przygotowali również słodki poczęstunek.

      Młodzież szkolna, która nie była zaangażowana w występy artystyczne, zajmowała się rozprowadzaniem wśród obecnych sadzonek drzew. Ja również zostałem zapytany: Chce pan drzewko? – Jakie mogę otrzymać? - spytałem. Jarzębinę, lipę, klona, dęba i buka – usłyszałem. Proszę jarzębinę.

      W ten oto sposób osłabiłem ostrowskie, zielone płuca na rzecz sośnieńskiego mikroklimatu, zagrożonego godzącymi w przyrodę naszej miejscowości, zamiarami wójta Budzika. Wójta, który usprawiedliwia wycięcie drzew na ul. Harcerskiej tym, że Gmina Sośnie ma ponad 50% lesistości.

      Specjalnie dla niego „Fotka z dymkiem” z ostatniego wydania „Kuriera Ostrowskiego”, która koresponduje z artykułem pt.: „Piła i topór zniszczą Antonin”. Artykuł ten doskonale ukazuje na przykładzie Antonina, że lokalni włodarze  niewiele mają do powiedzenia, jeżeli minister Szyszko zechce, zgodnie z normami i zasadami uprawy,  pozbawić nas swoją dyrektywą znacznej części otaczających lasów.

      Dbajmy więc o zieleń na którą mamy wpływ w naszej miejscowości, tym bardziej, jeżeli są to lipy, mogące rosnąć nawet 1000 lat, a w dodatku znajdujące się na terenie Parku Krajobrazowego "Dolina Baryczy".

                 

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      lulekroman
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 31 października 2016 01:35
  • wtorek, 25 października 2016
    • Kolejowo

      Zdążyliśmy się już przyzwyczaić do leżących przy stacji kolejowej w Sośniach wagonów zniszczonych w majowej katastrofie pociągu towarowego (13-05-2016). Wprawdzie we wrześniu (07-09-2016) dwa wagony zostały przez jedną ekipę i dźwig na wielkopolskich numerach  zabrane, ale reszta pozostała.

       


      Mistrz załadunku.

       

      W minioną sobotę (22-10-2016) pojawiła się następna ekipa (tym razem dolnośląska)    i zabrała resztę... wagonów.

       

      Akcja trwała cały dzień. Dobrze przygotowana z zabezpieczonym transportem

       

      i jakby bardziej okazałym dźwigiem.

       

      Umiejętnie załadowali wraki wagonów oraz niektóre ich części.


       

      Następnie profesjonalnie rozprowadzili wysypane z wagonów kamienie.


       

      Tak, jak wszyscy oczekiwali – poprawili nawierzchnię peronu

       

      i wagony odjechały, jak twierdził jeden z ładujących mężczyzn, do Kędzierzyna Koźla.


      Po całej operacji pozostały zgniecione chwasty i trawa,

       

      oraz puste miejsca po wagonach


      i kupka niepotrzebnego złomu.

       

      Z nadzieją czekamy na kolejną ekipę, która złom uprzątnie, bo peron jest już chyba poprawiony?

      Europejskie standardy i tak dają radę.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Kolejowo”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      lulekroman
      Czas publikacji:
      wtorek, 25 października 2016 17:50
  • piątek, 21 października 2016
    • Wzór trzeba umieć wybrać

      Od Tardogóry do Goszcza są wycinane drzewa wszystkie stojące przy drodze jest tam budowana piękna i bezpieczna ścieżka rowerowa wraz z chodnikiem ! i nikt nie płacze że upalne słonce a wręcz przeciwnie ! a tu lament ;-) niech wycinają i budują robią to dla nas dla naszych dzieci dla bezpieczeństwa bo nawet jak naprawią drogę od zalewu to nikomu w koło nie będzie chciało się jechać i pan tez nikogo nie zmusi do jazdy w koło ;-) a tak z drugiej strony petycja już tyle czasu jest na tej stronie do podpisania i tylko pare osób ją podpisało widać że nie ma zainteresowania paroma krzakami wydaje mi się że nie ma o co robić szumu

      napisał: Gość: ignaś, *.neoplus.adsl.tpnet.pl 2016/10/19 20:05:11

                  Wzór trzeba umieć wybrać

                  W powyższym komentarzu Ignaś będący, w opozycji do mnie, a właściwie nie wiedzieć czemu, do drzew przy ulicy Harcerskiej za punkt odniesienia planowanej tam inwestycji, przytoczył „Budowę ciągu pieszo-rowerowego wzdłuż drogi wojewódzkiej nr 448 Goszcz – Moszyce”.

                  Zainteresowało mnie to, bo ścieżka rowerowa przy drodze wojewódzkiej, na której panuje duży ruch ma sens, w przeciwieństwie do takiej ścieżki przy drugorzędnej pod względem intensywności ruchu, drodze gminnej.

                  Określenie przedmiotu zamówienia inwestycji przy drodze 448 obejmowało projekty, pomiary, wykonanie 2,5 m szerokości, długości 2050 m ciągu pieszo-rowerowego, rodzaju jego nawierzchni, a także „ścinanie i karczowanie drzew”.

                  Na miejscu okazało się, że wykonawcy zaczęli chyba od wycinania drzew. Po stronie budowanej ścieżki drzewa zostały starannie wykarczowane. Pewnie kolidowały z przebiegiem ciągu pieszo – rowerowego – pomyślałem. Bezpieczeństwo przede wszystkim – ruch tam naprawdę jest duży.

                  Wykonując fotografię tej budowanej z rozmachem inwestycji (ustawione krawężniki i podsypka jednoznacznie wskazują jej przebieg), zauważyłem pozostawiony potężny pień po zdrowym ściętym drzewie, pomiędzy jezdnią a ścieżką, czyli nie kolidujący z niczym. Korzeń nawet nie przewidziany do usunięcia (jak inne już wyrwane, jeszcze leżące), bo zniszczyłoby to krawężniki. Korzeni po usuniętych drzewach jest znacznie więcej. Proponuję jednak przed wezwaniem do cięcia drzew przy ulicy Harcerskiej w Sośniach dwa razy pomyśleć, bo najpierw wytną niepotrzebnie, a potem dopiero wytyczą. Tylko po co?


                  Może nie miał kto podnieść alarmu na czas?

                  Jeżeli chodzi o petycję, to jednak znalazło się ponad dwadzieścia osób, które ją podpisały, na tyle odważnych, że potwierdziły to imieniem i nazwiskiem. Nie wolno ich lekceważyć. To są mieszkańcy zainteresowani wyglądem i zachowaniem wartości przyrodniczych gminy Sośnie i otuliny Parku Krajobrazowego Doliny Baryczy, a nie wrogowie wójta. Natomiast z całą pewnością każda z tych osób ma dużo więcej odwagi niż Ty Ignasiu, który wymądrzasz się ukryty za pseudonimem, pełen obaw, by Cię nie rozpoznano. Zapominasz jednak, że styl (a właściwie jego brak) jakim piszesz, jest jak znamię wypalone na niewolniku. Myślę, że potrafi rozszyfrować to nawet dziecko, które często gania w berka.

                  Jeżdżenie samochodami w tzw. koło (czyli przez skrzyżowanie przy Zalewie), ćwiczyliśmy przez lata (kiedy tam była lepsza nawierzchnia) i nikomu to nie przeszkadzało.

                  Swoją drogą ciekawe, że kierowcom taka jazda ma sprawiać problem, a rowerzystom już nie.

      Mam na myśli:

      Zaproszenie do składania ofert z dnia 12.10.2016 r. Planowany zakres prac projektowych:

      Opracowanie dokumentacji na wykonanie ścieżki rowerowej w m. Sośnie z ul. Wielkopolskiej od przejazdu torów kolejowych do Mojej Woli drogą powiatową koło zalewu aż do Ośrodka Rekreacyjno-wypoczynkowego „Biały Daniel” w Sośniach.

                  Na Harcerskiej pozostał w planie już tylko chodnik. Może drzewa jakoś ominie? Chyba, że wszystko zacznie się od wycinki...

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      lulekroman
      Czas publikacji:
      piątek, 21 października 2016 02:01