Sośnie Nasza Gmina Kochana blog prowadzi Roman Lulek - kontynuacja Czarnego Bociana

Wydarzenia mające miejsce w Sośniach i całej naszej gminie, mogłyby niejednokrotnie stać się kanwą scenariusza filmu Alfreda Hitchcocka. Dewizą tego twórcy było przekonanie, że film powinien rozpoczynać się od trzęsienia ziemi, a potem napięcie powinno rosnąć. W Sośniach za sprawą władz gminy jest podobnie.

Wpisy

  • środa, 31 grudnia 2014
  • niedziela, 28 grudnia 2014
    • 11+1+0=15

         Mijają kolejne dni starego roku i czas uchwalić budżet na 2015 rok. Projekt budżetu na 2015 rok przygotowała poprzednia Rada Gminy.

         Radni Gminy Sośnie spotkali się na kolejnej, już III sesji Rady Gminy. Na sesji został przyjęty projekt budżetu na 2015 rok. Rada przyjęła również poprawki w budżecie na 2014 rok. Oszczędności, które zostały poczynione na niektórych wydatkach, zostały skierowane na przeciwdziałanie wykluczeniu cyfrowemu. Zaowocuje to zakupem dodatkowych komputerów wraz z Internetem dla zakwalifikowanych do programu osób. 

         Radny Berek zaproponował przyjęcie protokołu z poprzedniej sesji uzasadniając to tym, że był on wyłożony i można było się z nim zapoznać, i nie wpłynęły żadne uwagi w stosunku do protokołu. Ja natomiast stwierdziłem, że z protokołem nie można było się zapoznać, bo wczoraj o 13:00 jeszcze nie był gotowy. Poza tym z tego co zdążyłem dziś przeczytać przed sesją, są w nim nieścisłości, dlatego powinno się go poprawić.

          Prowadzona dyskusja na temat protokołu z poprzedniej sesji, wykazała bezzasadność moich dociekań. Okazało się, że wykazane przeze mnie wątpliwości co do treści protokołu, okazały się nic nie znaczące w konfrontacji z mądrością i doświadczeniem pozostałych radnych. Cytat z protokołu: "głosowało 15-tu radnych, za-11, przeciw-1, wstrzymało się-0".

         Przegłosowano, że nijakich wątpliwości co do zapisów w protokole nie ma. Co prawda taka decyzja Rady pozwoliła na przyjęcie protokołu w zastrzeżonym przeze mnie zapisie, ale moich wątpliwości nie rozwiała.

         Ponieważ w myśl paragrafu 119 Statutu Gminy Sośnie, protokoły z posiedzeń Rady i Komisji podlegają udostępnieniu po ich formalnym przyjęciu, każdy może do nich zajrzeć i dostrzec matematyczne niedopatrzenia.

         Przewodniczący Rady Mirosław Ostojak przedstawił zastrzeżenia, co do treści prowadzonego przeze mnie bloga, pt: "Nasza Gmina Kochana". Dotyczyły one fragmentu dotyczącego ślubowania radnych. Ponieważ nikt z radnych (oprócz mnie) nie czytał protokołu, nikt nie zdawał sobie sprawy, że przedstawione przeze mnie zapisy były jak najbardziej zgodne z jego treścią

         Radny Rafalski przypomniał mi o tym, że trzeba uważać co się pisze, mając na myśli rzetelność moich zapisów i o odpowiedzialność, jaką może nieść za sobą rozmijanie się przeze mnie z prawdą. Mógł już zapomnieć, że odpowiedzialność za słowo nie jest mi obca, wszak od zakończenia wydawania "Czarnego Bociana" minęło już ponad 10 lat.

         Doceniam oczywiście zainteresowanie i troskę moich starszych stażem kolegów-radnych, jeżeli chodzi o odpowiedzialność za wpisy na blogu. Postaram się być zawsze rzetelnym i wyrażać zgodnie z zapisami dokumentów, by sprostać reprezentowanym przez nich wysokim standardem kompetencji.

         Wszak polityk powinien być jak żona Cezara "wolny nawet od cienia podejrzeń", jak sparafrazował zapis Plutarcha Grzegorz Schetyna.                             .

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „11+1+0=15”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      lulekroman
      Czas publikacji:
      niedziela, 28 grudnia 2014 18:44
  • niedziela, 14 grudnia 2014
    • Pierwsze sesje. Wynagrodzenie wójta i diety radnych

       Pierwsza sesja Rady Gminy Sośnie odbyła się 28 listopada. Na sesji tej nowo wybrani radni złożyli ślubowanie. Polegało to na odczytaniu roty przysięgi przez prowadzącego sesję, a następnie każdy radny wypowiadał słowo: "ślubuję". Można było zakończyć ślubowanie zwrotem: "Tak mi dopomóż Bóg".

      Czternastu radnych, zapominając o drugim przykazaniu, skorzystało z tej możliwości.Podobnie ślubowanie zakończył wójt. Z konwencji tej wyłamał się piszący te słowa, nie śmiąc urzędowymi sprawami zawracać głowy Najwyższemu.

      Następnie wybrano Przewodniczącego Rady, którym został Mirosław Ostojak, oraz Wiceprzewodniczącego Tomasza Chmieleckiego.


      Druga sesja odbyła się 12 grudnia. To spotkanie zapowiadało się bardziej interesująco, ponieważ ustalano na niej wynagrodzenie wójta.

      Po przegłosowaniu składu komisji stałych Rady, do których wstępne ustalenia poczynione zostały na pierwszej sesji, radni przystąpili do ustalania wysokości wynagrodzenia wójta.

      Piszący te słowa złożył Przewodniczącemu projekt uchwały tegoż wynagrodzenia w kwocie wynagrodzenia zasadniczego 4.300,- zł.

      Kwota ta plus przysługujące dodatki daje sumę 8.058,- zł. Dla porównania w zakończonej właśnie kadencji wójt zarabiał wraz z dodatkami 10.800,- zł.  Proponowana przeze mnie obniżka pensji (uzasadniona w projekcie uchwały) dawała by w skali roku 32.904,- zł oszczędności. Wydaje mi się, że zarabiając zamiast 10 tys. na miesiąc "tylko" 8 tys. dało by się jakoś wyżyć.

      Oczami wyobraźni już widziałem, jak zaoszczędzone w ten sposób pieniądze przeznaczamy na przedszkola (remonty, wyposażenie, materiały dydaktyczne, książki, gry). Słowem na nasze dzieciaczki.

      Niestety. Najpierw została poddana pod głosowanie i przyjęta przez Radę 14 głosami za i 1 przeciw uchwała o wynagrodzeniu wójta przygotowana przez Przewodniczącego. W związku z tym glosowanie nad moją propozycją było bezprzedmiotowe.

      Propozycje zawarte w przegłosowanym wniosku przewodniczącego różniły się nieco od moich. Wynagrodzenie zasadnicze zaproponowano na poziomie 5.800,- co z dodatkami daje 11.940 zł.

      Radni tak się zapamiętali w ustaleniu pensji wójta bez analizowania treści głosowanej uchwały, że niektórzy nie wiedzieli co głosowali. Po przegłosowaniu, czyli po podniesieniu rąk za przyjęciem uchwały, radny Rafalski wstał i z pytaniem w głosie stwierdził: to co, bez zmian?

      Na to sekretarz Budzik odpowiedział: Więcej o 100,- zł.

      Wtedy ja zauważyłem, że zwiększenie pensji zasadniczej wynosi 400,- zł, co jak widać powyżej, wraz z dodatkami daje kwotę 1.140,- zł podwyżki. Rocznie dochód wójta zwiększa się o 13.680,- zł w porównaniu do pensji otrzymywanej przed listopadowymi wyborami.

      Natomiast gdy policzyć różnicę od proponowanej przeze mnie "bieda" pensji zasadniczej 4.300,- daje to 46.584,- zł rocznie. Taki prezent na początek kadencji zafundowali wójtowi radni kosztem budżetu gminy.


      Dla porównania na zakup usług remontowych dla wszystkich przedszkoli w Gminie Sośnie w budżecie na 2015 rok przeznaczono 3.500 zł.

      Dzieciaczki zostały potraktowane po macoszemu.

      W przerwie tejże sesji, tuż po przegłosowaniu pensji wójta, miało miejsce znaczące zdarzenie. Otóż do sali posiedzeń weszła pani przedszkolanka z dzieciaczkami, która łamiącym się głosem oznajmiła, że zbiera pieniądze na leczenie ciężko chorego dziecka i prosi o wsparcie. Oznajmiłem jej wtedy, że przed chwilą rada gminy mogła zaoszczędzić w budżecie gminy dziesiątki tysięcy złotych. Zamiast tego obdarzyła doskonale uposażonego, szczególnie na warunki sośnieńskie, wójta kolejną podwyżką. Może o pomoc powinna zwrócić się do niego.

       

       

      Natomiast diety radnych Rady Gminy Sośnie wynoszą miesięcznie:

      Przewodniczący Rady Gminy        1.300,-

      Wiceprzewodniczący Rady Gminy - 650,-

      Przewodniczący stałych komisji RG 650,-

      Zastępcy Przew. stałych kom. RG     550,-

      Radny pracujący w dwóch kom. RG 500,- (3 osoby).

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      lulekroman
      Czas publikacji:
      niedziela, 14 grudnia 2014 21:38