Sośnie Nasza Gmina Kochana blog prowadzi Roman Lulek - kontynuacja Czarnego Bociana

Wydarzenia mające miejsce w Sośniach i całej naszej gminie, mogłyby niejednokrotnie stać się kanwą scenariusza filmu Alfreda Hitchcocka. Dewizą tego twórcy było przekonanie, że film powinien rozpoczynać się od trzęsienia ziemi, a potem napięcie powinno rosnąć. W Sośniach za sprawą władz gminy jest podobnie.

Wpisy

  • niedziela, 03 czerwca 2018
    • Wędrowcy


      Zewsząd otoczeni jesteśmy przez maszyny, urządzenia i automaty, które mają ułatwić nam życie. Dzięki nim powinniśmy mieć więcej czasu. Nic bardziej mylnego, bo wrażenie „zbyt krótkich dni” jest coraz powszechniejsze. Brakuje nam czasu na załatwienie wielu spraw, a na wypoczynek szczególnie. Prawie każdy z nas lubi wyjeżdżać, poznawać nowe miejsca, jednym słowem podróżować. Być może to pierwiastek, który pozostał w nas po naszych trudniących się zbieractwem przodkach. Doskwierający nam brak czasu sprawia, że niekiedy nawet wyjazd urlopowy nie jest możliwy, bo musimy nadgonić to, na co nie starczyło czasu na co dzień.

      Co w takim razie robić? Tylko praca – dom i siedzenie na miejscu? Zdecydowanie nie. Sposobem na ruszenie się z domu bez większych przygotowań, załatwiania wolnego i gromadzenia środków są MIKROPODRÓŻE. Mikropodróże, to poszukanie w nieodległej okolicy ciekawych miejsc i obiektów, które pozwolą oderwać się od szablonu dnia codziennego i chociaż trochę zrelaksować. W promieniu do 30 kilometrów od Sośni, takich miejsc jest wiele.

      Wybierając się nawet na taki mini wyjazd, należy przeznaczyć na niego czas i nie śpieszyć się. Mieć go na rozglądanie się, zatrzymanie i chłonięcie natury. Trzeba być wtedy przygotowanym na wszystko, bo można zobaczyć nawet diabełka. Ale po kolei.

      Taką mikropodróż zorganizowaliśmy sobie wraz z żoną w Boże Ciało 31 maja 2018 roku. Jej nieśpieszne tempo pozwoliło zauważyć, że znaleźliśmy się w nieledwie bieszczadzkiej atmosferze, którą tworzyły łagodne pagórki oraz spotykane po drodze drewniane świątynie. Wijąca się między wzgórzami droga przywodziła na myśl przejazd Małą Obwodnicą Bieszczadzką. Napotkane ukształtowanie terenu i przyroda podpowiadały wyobraźni obraz przechodzącego skrajem lasu niedźwiedzia...

      Kościół w Marcinkach  z ok. 1535 roku (a więc z podobnych czasów co ten w Dębnie Podhalańskim, tłumnie odwiedzany przez turystów).


      Na suficie unikalne polichromie.

      To już kolejny obiekt. Kościół w Myślniewie z 1746 roku. Stoi w cieniu rozłożystych, dających orzeźwiający cień lip. Pomimo, że do lipca pozostał jeszcze cały miesiąc, w ich zaczynających już kwitnąć koronach było słychać głośne brzęczenie pszczół. Niestety, u nas w gminie takich lip jest już coraz mniej, bo nasz gminny GENIUSZ w minionym roku wydał zgodę na wycięcie kilku dorodnych lip w Kałkowskim. Kasztany też wkrótce w gminie Sośnie nie będą kwitły. Wszak GENIUSZ (pewnie we współpracy z proboszczem) wyrąbał piękne drzewa przed kościołem w Sośniach. Dobrali się również do tego kasztana, który ocalał w wyniku mojej wizyty przy ówczesnym rżnięciu. Zresztą nie tylko do niego. Pamiętajmy o tym.




      Przybywszy na miejsce docelowe przespacerowaliśmy się pełnym zatoczek oraz pagórków brzegiem rozległej tafli wodnej. Zmęczeni upałem postanowiliśmy odpocząć w cieniu, na skraju lasu, w pobliżu wodnego przesmyku. Po drugiej stronie wody, na wznoszącej się po zboczu plaży, wypoczywali letnicy. W pewnej chwili sielankowy widok wypoczywających został zakłócony. Zaczęło się po tamtej stronie wody kurzyć. Z rozgrzanej, piaszczystej plaży zaczął unosić się piaskowy pył, który wirował wokół. Zjawisko to wprowadziło spore zamieszanie wśród wypoczywających osób. Zamieszanie tym większe, że wraz z wirującym w rozgrzanym powietrzu piaskiem do góry zaczęły się także unosić różne przedmioty, np. ręczniki, części garderoby, a nawet dwuosobowy, nadmuchiwany materac. Największe wrażenie robił jednak unoszący się dostojnie do góry dosyć sporych rozmiarów przeciwsłoneczny parasol. Ów parasol płynął, niesiony bocznym podmuchem wiatru ponad wierzchołkami strzelistych sosen, by zniknąć nam ponad drzewami z oczu.

      Kiedy opuściłem wzrok na plażę po kurzu i wietrze nie było już śladu, tylko panował tam większy ruch niż przed tym wydarzeniem, bo wiele osób szukało swoich „zakręconych” powietrznym wirem rzeczy. Co to było: wir, trąba powietrzna, czy diabełek pyłowy? Na to pytanie odpowiedzą pewnie synoptycy.

      Teraz, kiedy to opisuję, myślę sobie, że było to zupełnie jak w kinie lub teatrze. W odległości 30 – 40 metrów działy się bardzo dziwne, a nawet dramatyczne sceny, a my ze swego miejsca obserwowaliśmy to wszystko nie odczuwając nawet muśnięcia wiatru. Po ustaniu dziwnych zjawisk skierowaliśmy się w drogę do domu, zatrzymując się jeszcze w kilku miejscach.

      Okazuje się, że nigdy nie wiemy, co podczas takiej mikropodróży może nas spotkać i co zobaczymy. Powyższa relacja dobitnie wskazuje, że aby odnotować niezwykłe zjawiska pogodowe, wydarzenia, bądź zobaczyć ciekawostki nie trzeba wcale jechać do USA czy Australii, gdzie są one prawie codziennością, a wystarczy się wybrać w kilkugodzinną mikropodróż.


      Poniższe  filmy są zaczerpnięte z Internetu

      https://tvnmeteo.tvn24.pl/informacje-pogoda/polska,28/latajace-parasole-i-materace-diabelek-pylowy-pojawil-sie-na-plazy,261490,1,0.html

      https://www.ostrow24.tv/news/108177-traba-powietrzna-na-plazy-zaatakowala-wypoczywajacych.html

       

       

       

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Wędrowcy”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      lulekroman
      Czas publikacji:
      niedziela, 03 czerwca 2018 13:55
  • poniedziałek, 28 maja 2018
    • LIII sesja Rady Gminy Sośnie

      20 kwietnia 2018 roku, poprzedzona spotkaniem Komisji Budżetowej, na której radni dowiedzieli się między innymi, że do dnia dzisiejszego Gmina Sośnie nie otrzymała jeszcze części zwrotu (300 000 zł) za samochód strażacki, odbyła się LIII (53) sesja Rady Gminy Sośnie. Nieobecni na 53 sesji radni: Chmielecki, Kisiński (spóźnił się), Mus, Śródka. Sekretarzem sesji został wybrany Grzegorz Wieczorek.

      Porządek obrad jak i protokół poprzedniej sesji, zostały przyjęte jednogłośnie.

      W punkcie interpelacje i zapytania radnych, złożyłem na ręce przewodniczącego rady trzy interpelacje,

       

       

      Interpelacja 1/2018

      Zgodnie z §39 i 40 Statutu Gminy Sośnie składam interpelację w sprawie dotacji na OZE:

                  Na stronie internetowej Gminy Sośnie ukazała się informacja, że w rankingu dotacji na OZE nasza gmina znalazła się na 39 miejscu. ...105 wniosków zostało ocenionych pozytywnie, ale środków przewidywalnie wystarczy jedynie na 18 projektów. Nasz wniosek usytuował się na 39 pozycji, więc zapewne nie zmieścimy się w limicie środków. Było to zapewne przygotowanie mieszkańców do wiadomości, że Gmina Sośnie dotacji nie otrzymała, a co za tym idzie, uświadomiono mieszkańcom, że mówiąc kolokwialnie, „umoczyli” właśnie po 120 złotych.

                 

      Interpelacja 2/2018

      Zgodnie z §39 i 40 Statutu Gminy Sośnie składam interpelację w sprawie dofinansowania z samorządu wojewódzkiego:

       

      Interpelacja 3/2018

      Zgodnie z §39 i 40 Statutu Gminy Sośnie składam interpelację w sprawie stypendiów uczniowskich:

       W związku z ostatnią galą stypendialną, zwracam się z prośbą o wyjaśnienie szczegółów tego przedsięwzięcia, a przede wszystkim jego efektów. Jednym z założeń systemu stypendialnemu w naszej gminie było skłonienie dzieci do intensywniejszej pracy, a co za tym idzie do osiągania lepszych wyników w nauce.

       

      Pełne treści interpelacji wraz z odpowiedziami opublikuję w kolejnych wpisach.

      Zapytałem również:

      • gdzie można obejrzeć galerię osób zasłużonych dla gminy Sośnie, oraz przeczytać o ich zasługach? Przypomnę: Swego czasu (może 2 lata temu) sekretarz urzędu roztaczała barwną wizję o tym, że taka galeria powstanie. ODPOWIEDŹ: taka galeria jest na stronie sosnie.pl. (W domyśle: wirtualna),
      • kto zwracał się z wnioskiem o dofinansowanie przez Starostwo Powiatowe przebudowy kościelnego parkingu w Granowcu? (To wynika z poprawki do budżetu). ODPOWIEDŹ: radni z Granowca. Czyja jest działka z parkingiem w Granowcu? ODPOWIEDŹ: działka należy do Parafii Granowiec, ale Gmina Sośnie podpisała z parafią umowę nieodpłatnego (jak stwierdził wójt) użyczenia działki Gminie Sośnie na 25 lat. Wójt Budzik podpisał „po cichu” taki dokument w 2017 roku. Na mocy tej umowy Gmina Sośnie wraz z Powiatem Ostrowskim sfinansuje Parafii Granowiec remont parafialnego parkingu, a wszystko to pod hasłem poprawy bezpieczeństwa ruchu w Granowcu.
      • kto zdecydował o podpisaniu takiej umowy? ODPOWIEDŹ wójta: ja,
      • po co gminie użyczany przez Parafię Granowiec parking? ODPOWIEDŹ: dla poprawy bezpieczeństwa ruchu w Granowcu.

      Okazuje się, że Granowiec ma 3 sołtysów (a właściwie czterech, bo jeszcze sołtys Budzik), którzy (bez wiedzy Rady) wywarli presję na starostę Rajskiego. Nie byłoby niczym zdrożnym, takie dodatkowe pozyskanie pieniędzy dla wsi. Szkoda tylko, że odbywa się to w formie spisku, również z wykorzystaniem gminnych środków budżetowych. Nie przypominam sobie również, by w swoim sprawozdaniu z działań w okresie międzysesyjnym wójt Budzik, który w takich wypadkach nie omieszkuje wspomnieć o swym udziale w każdych jasełkach) wspominał cokolwiek o podpisaniu z Parafią Granowiec umowy użyczenia parkingu. Wstydzi się? Moim zdaniem umowa zaistniała wyłącznie w celu sfinansowania przez gminę jego remontu. Swoją drogą ciekawy jestem, czy wtedy wszyscy kierowcy (przede wszystkim ci z Granowca) przestaną parkować na jezdni wzdłuż linii ciągłej i będą wszędzie z tego parkingu, wykonanego jakoby dla poprawy bezpieczeństwa ruchu, zasuwali na piechotę np. do sklepu czy też sąsiada. Granowieccy sołtysi się sprawdzają!

      • kiedy będzie woda na cmentarzu, na górce w Sośniach? ODPOWIEDŹ: nie usłyszałem odpowiedzi (według najświeższych informacji otrzymanych w poniedziałek 28 maja przed południem, wody na górce nadal nie ma), czyli kolejny duet BB (Budzik, Broniecki) NIE DALI RADY.
      • czego dotyczą wyroki sądowe, które nas (gminę) tyle kosztują? ODPOWIEDŹ: remontu Stanicy Biały Daniel i budowy boiska Orlik w Cieszynie,
      • dlaczego Gmina Sośnie nie przymierza się do przygotowania planu zagospodarowania przestrzennego? ODPOWIEDŹ: to jest zbyt drogie przedsięwzięcie; w razie konieczności wykonuje się takie plany określonego (mniejszego) obszaru,
      • dlaczego nie jest udrożniony przejazd na wciąż zagrodzonej drodze w Sośniach koło sklepu Buły? ODPOWIEDŹ: to są zaszłości sprzed lat, kiedy sprawy użyczenia gruntu były załatwiane „na gębę”. (W domyśle Budzik nie daje rady wyegzekwować przebiegu istniejących granic. Podobnie, jak na pozostałej – będącej drogą - części tej działki). Czyli nie sprawdza się,
      • z powodu perturbacji przy ustalaniu stosunku głosów przy głosowaniu na poprzedniej sesji, zapytałem jaki jest zakres obowiązków/czynności sekretarza obrad? ODPOWIEDŹ przewodniczącego Rady: sekretarz pilnuje porządku na obradach i realizacji porządku obrad, nie ma inicjatywy prowadzenia obrad. Zaproponowałem również przewodniczącemu Rady (nie pierwszy raz) działania mające na celu usprawnienie liczenia głosów na sesji. Niestety, ten przewodniczący wsłuchuje się wyłącznie w głos wójta, a nie sygnały i rady, biegnące z Rady. Stwierdził, że takie działania mogą być podjęte od nowej kadencji, czyli metoda spychologii. Sam nic nie zrobi, a przecież nie może podejmować zobowiązań za przyszłą Radę.

      Wójt w swoim sprawozdaniu o działaniach w okresie międzysesyjnym wspomniał o wizycie w Urzędzie Wojewódzkim, rozmowach ze starostą w sprawie dróg, podpisanych przetargach, nadziejach na dofinansowanie do PSZOK i bywaniu na uroczystościach.

      Przewodniczący Rady działał podobnie jak wójt, oraz brał udział w szkoleniu na temat ordynacji wyborczej i prowadził rozmowy o potrzebie remontu zabytkowego krzyża w Granowcu (jak to sołtys).

      Podjęcie uchwał:

      1.      Przyjęta przy jednym głosie wstrzymującym (Lulek - dwuznaczne przedsięwzięcie dot. parkingu w Granowcu oraz zwrócenie uwagi na kary finansowe).

      2.      Przyjęta przy jednym głosie wstrzymującym (Lulek – pochodna powyższej).

      3.      Przyjęta jednogłośnie.

      4.      Przyjęta jednogłośnie.

      5.      Przyjęta przy jednym głosie wstrzymującym (Lulek – należałoby najpierw uporządkować rzeczywistą sytuację tej drogi oraz bałagan na niej, a następnie myśleć o dzierżawie).

      6.      Przyjęta jednogłośnie.

      7.      Przyjęta jednogłośnie.

      8.      Przyjęta jednogłośnie.

      9.      Przyjęta jednogłośnie.

      Przy okazji głosowania uchwały 8. Elżbieta Walotka poprosiła o przedstawienie finansowego wyniku wypożyczeń sal wiejskich. Dyrektor GOK zobowiązała się przedstawić go na następnej sesji.

                  Zapadły ostateczne prawomocne wyroki dotyczące przebudowy Stanicy Biały Daniel, oraz wyrok dotyczący budowy boiska Orlik w Cieszynie, nakazujące Gminie Sośnie zapłacić łącznie kwotę 561 449,74 zł  na rzecz wykonawców tych obiektów. Tak mi się wydaje, że obie te sprawy dotyczą okresu, kiedy włodarzem gminy Sośnie był wójt, który zobaczywszy, że Roman Lulek został radnym, przeniósł się do lepszego świata, a w wyniku nagłej śmierci o mało nie dostąpił lokalnej beatyfikacji. Zwolnił w ten sposób miejsce dla Stanisława Budzika, który w inny sposób raczej nie miał szans na „Pierwszego”, na którego – chyba naprawdę – się nie nadaje.

      Po wyczerpaniu ożywionej dyskusji wynikłej przy okazji odpowiedzi na interpelacje i zapytania radnych (zamieściłem je przy pytaniach), które przekształciła się w wolne głosy i wnioski, przewodniczący Rady Gminy Sośnie Mirosław Ostojak zakończył obrady LIII sesji Rady Gminy Sośnie.

      Ciekawe, że czwarty sołtys Granowca (mieszkający w Sośniach) w tym wypadku nie doradził księdzu, że za remont wieży nie muszą płacić parafianie, a może go współfinansować gmina wspólnie z powiatem. Wystarczy tylko sformułować wniosek z uzasadnieniem, że to poprawi bezpieczeństwo, w tym wypadku pożarowe. Przecież można by uzasadnić, że strażacy OSP Sośnie (w tym dwóch radnych), mogą np. podczas kazania udać się na najwyższy poziom kościelnej wieży i lustrować okolicę wypatrując oznak pożaru. Można było chociaż spróbować.

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (8) Pokaż komentarze do wpisu „LIII sesja Rady Gminy Sośnie”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      lulekroman
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 28 maja 2018 12:39
  • niedziela, 13 maja 2018
    • Chwasty

      Sygnalista (najnowszy wynalazek PISiorów) stanął na wysokości zadania. Zasygnalizował i już wiemy, że DNOcośtam,pl jeszcze dobrze nie zaczęło, a już padło. Jakie to przykre, skończyło przy narodzinach. Może gdyby narodzin nie wywoływać sztucznie i hejtująco, tylko pozostawić rozwiązanie siłom naturalnym, efekt byłby trwalszy? Jednak nie mam cienia wątpliwości, że chwasty tego rodzaju nie przestaną nas nękać, bo już w Biblii Pan zapowiedział, że "ziemia będzie Ci osty rodzić". Dzisiaj wyplewisz działkę, jutro znowu zobaczysz zielony nalot zielska na grządkach. 


      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Chwasty”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      lulekroman
      Czas publikacji:
      niedziela, 13 maja 2018 00:07