Sośnie Nasza Gmina Kochana blog prowadzi Roman Lulek - kontynuacja Czarnego Bociana

Wydarzenia mające miejsce w Sośniach i całej naszej gminie, mogłyby niejednokrotnie stać się kanwą scenariusza filmu Alfreda Hitchcocka. Dewizą tego twórcy było przekonanie, że film powinien rozpoczynać się od trzęsienia ziemi, a potem napięcie powinno rosnąć. W Sośniach za sprawą władz gminy jest podobnie.

Wpis

czwartek, 16 sierpnia 2018

Jazda po bandzie 2


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ałycza śliwa

Czas na kolejną interpelację i odpowiedź wójta. Nie ukrywam, że pytania kierowane do wójta są niejednokrotnie wywoływane przez informacje prasowe, z których dowiaduję się tego, jakie to fundusze może pozyskać gmina z zewnątrz.



 

Ponieważ emanujący* swą inteligencją na cały Urząd Gminy wójt tak naprawdę nie odpowiedział na zadane w interpelacji pytanie, tylko w swej odpowiedzi zacytował zasady przyznawania dotacji, których widocznie nie potrafił spełnić, poniżej krótka analiza otrzymanego tekstu. W tym wpisie zajmę się promowaniem drzew miododajnych. Tym bardziej, że aby skorzystać z tej propozycji, wystarczyło po prostu złożyć wniosek by dostać pieniądze.

O zbawiennej wręcz roli drzew, szczególnie w panujące w tym roku upały, kiedy to każdy z nas szuka skrawka cienia, nie trzeba chyba nikogo specjalnie przekonywać. Doskonałym przykładem nieprzemyślanych działań w stosunku do drzew, jest wycięcie kasztanów przed kościołem w Sośniach. Tworzyły one zacienioną aleję, gdzie po zakończonej mszy można było zatrzymać się, porozmawiać ze znajomymi, lub po prostu w cieniu zostawić rower. W okresie matur mogliśmy podziwiać ich specyficznie rozkwiecone gałęzie, a ich spadające, brązowe owoce, ukryte w kolczastych skorupkach były oznaką nadchodzącej jesieni.


Jednak zgodna współpraca: administratora drogi, na której rosły kasztanowce (wójta), administratora kościoła i terenu wokół (plebana), oraz dysponenta pilarzy (pana* leśniczego), doprowadziła do tego, że kiedy świeci palące słońce, przed kościołem w Sośniach mamy niczym nieosłoniętą, rozgrzaną patelnię. Żeby do tego doprowadzić, najbardziej zainteresowany musiał ulec iście diabelskim podszeptom.

Były lipy. Kałkowskie.

Poza najłatwiej przez prawie każdego dostrzeganym efektem rosnących drzew - dawaniem cienia, drzewa odgrywają ogromną rolę w środowisku, w którym żyjemy. Poprzez pochłanianie dwutlenku węgla poprawiają skład powietrza. Oprócz tego, sadzenie drzew przynosi też wiele innych korzyści:

  • drzewa są środowiskiem życia wielu zwierząt,

  • oczyszczają powietrze z toksycznych gazów i pyłów,

  • zatrzymują wody opadowe,

  • wzbogacają powietrze o substancje lotne,

  • chronią przed hałasem,

  • urządzone tereny zadrzewione obniżają poziom stresu i agresji,

  • przyczyniają się do rozwoju wspólnot i społeczności lokalnej,

  • wpływają na poprawę stanu zdrowia.

Mogły być nasadzone na terenie gminy Sośnie cieszące oko, dające cień ludziom, schronienie ptakom i pożytek pszczołom, sponsorowane przez Urząd Marszałkowski w Poznaniu drzewa miododajne. Mogły być drzewa, ale nie będzie drzew. Dlaczego? Bo Gmina Sośnie, czyli wójt – nie złożył wniosku na zakup drzew miododajnych. Dlaczego nie złożył? Wyjaśnia to w odpowiedzi na moją interpelację.

Zanim złożyłem interpelację, pokątnymi kanałami doszły mnie słuchy, że przedstawiciel zainteresowanych drzewami miododajnymi kręgów zadał wójtowi pytanie, które później w interpelacji powtórzyłem. Mało tego, znałem odpowiedź, jakiej nasz gminny Geniusz udzielił. Ktoś zastanowi się: po co pytał, skoro znał odpowiedź? Po prostu wydała mi się ona tak kuriozalna*, że aż nie uwierzyłem, że wójt może podobne bzdury na użytek zewnętrzny, w celu usprawiedliwienia swej wygodnickiej bezczynności, wygadywać. Uważałem po prostu, że ten miłośnik pszczół wpuszcza mnie w kanał, albo robi z posiadanej informacji dowcip, bo takiego tłumaczenia nie spodziewał bym się nawet po klasycznym Januszu. Stąd moja interpelacja. Gdybym nie miał tego na piśmie z czerwoną pieczątką wójta Budzika, dalej bym nie wierzył, ale on to naprawdę napisał!

Okazuje się jednak, że pojęcie Janusz nie wyczerpuje wiadomego stopniowania. Kolejnym szczeblem „wtajemniczenia” pewnie jest określenie Geniusz.

Czytamy: Gmina Sośnie nie składała wniosku na zakup drzew miododajnych, gdyż nie dysponuje zapleczem technicznym umożliwiającym sadzenie i pielęgnację drzew. Przecież i tak wiemy, że twarz Gminy pod wodzą Stanisława Budzika to raczej topór i piła zwana potocznie sztilką.

  

Zastanówmy się, czego potrzebujemy do sadzenia i pielęgnacji drzew? Czym nie dysponuje karlejąca* Gmina Sośnie? Najpewniej potrzeba łopaty (szpadla, sztychówki) i do kilkukrotnego podlania wsadzonych drzewek – konewki (może też być wiadro, stara miska lub garnek), oraz palików, do których przewiążemy wiotkie pnie młodych drzewek. O takie podpórki w gminie, która ma około 53% lesistości nie powinno być trudno. W lasach robi się przecinki, pielęgnacje i inne czynności, przy których (co nietrudno zauważyć spacerując po lesie) pozyskiwane są różnego rodzaju kołki i nie trzeba ograniczać się do poszukiwania takowych w swym najbliższym otoczeniu. Sądzę, że najwierniejsi leśnicy by nie odmówili. No chyba że prawdą jest, że nawet na nich wójt nie może liczyć?

Są ściśle określone zasady przyznawania dotacji m.in. w okresie 5 lat od przyznania dofinansowania, podmiot, który uzyskał dotację (Gmina Sośnie) nie może zbywać sadzonek objętych dofinansowaniem innemu podmiotowi, ani też zmieniać miejsca posadzenia sadzonek na inną nieruchomość, darować innemu podmiotowi ani w inny sposób rozporządzać sadzonkami. Może to zdanie jest kluczowe w odpowiedzi wójta? To, że nie można zbywać, czyli sprzedawać sadzonek może faktycznie utrudniać wyegzekwowanie „należnego 10%”. W przypadku obumarcia drzew w okresie 5 lat od przyznania dotacji Wnioskodawca (Gmina Sośnie) zobowiązany jest dokonać nasadzeń uzupełniających. Na to też jest rada. Posadzić rośliny tak, jak należy i włożyć jeszcze w tą czynność serce. Ja wiem, że trudno wkładać coś, czego podobnie, jak szpadli kołków i konewek się nie posiada. Należy jednak chociaż spróbować, a nawet jeśli by trzeba co którąś roślinę uzupełnić, to taki wydatek budżetu gminnego z pewnością nie zrujnuje. Korzyści z takiej akcji mieszkańcy gminy czerpać mogliby całe lata.

Jednak wójt Gminy Sośnie, podobnie jak Horst Sobota w „Wielkim lesie” Nienackiego, całym sobą jest przeciw drzewom. Najpierw pozbawił, przez swą nieudolność, mieszkańców Gminy Sośnie szans na OZE. Za 4600 złotych każdy chętny mógł posiąść wartą ponad 20 000 zł instalację fotowoltaiczną lub inne ekologiczne źródła energii, co zostało wnikliwie przeanalizowane przez komentatora pod poprzednim wpisem. Teraz przez swą nieudolność i bezczynność pozbawił Gminę Sośnie setek drzew miododajnych, które mogły być pożytecznym elementem upiększającym gminę, oraz pożytkiem dla pszczół. Uderzył w ten sposób wprost w pszczelarzy, a niektórzy z nich, omamieni kwiecistą wymową Geniusza, i tak ślepo go popierają.

Nasuwa się pytanie: po co nam taki nieudolny wójt? Wójt, który nie potrafi (a może ma wewnętrzne opory?) czerpać z funduszy zewnętrznych, będących bezpośrednią korzyścią dla mieszkańców? Funduszy pozwalających pożytecznie upiększyć naszą gminę i stworzyć warunki bytowania dla pszczół, których wykonywaną pracę liczący wszystko Amerykanie, wyceniają na miliardy dolarów.

Na zakończenie moje spostrzeżenie - podpowiedź dla wójta. Nikt nie wymaga posiadania od Gminy Sośnie sprzętu do sadzenia i pielęgnacji drzew. Nikt nie wymaga, aby to wójt i załoga kierowanego przez niego urzędu sadziła drzewa. Może nawet lepiej, żeby nie. Gmina, wójt, Urząd Gminy miał te drzewa zorganizować, czyli wystąpić do marszałka z wnioskiem. A sadzenie? Z pewnością każdy z naszych gminnych pszczelarzy osobiście posadziłby po kilka, kilkanaście drzew w swoim obejściu i okolicy. Przecież drzewa od marszałka nie muszą rosnąć na gminnym terenie. Gdyby jeszcze było mało rąk do sadzenia, to przez sołtysów też udało by się pozyskać wielu chętnych z miejscowości gminy. Paliki pewnie byłyby z lasu – znając nadleśniczego – nic by nie miał przeciwko. Łopata – prawie każdy ma w szopie swoją. Tym, którzy nie mają łopat, chętnie użyczę tych, które pozostały (zapewne nie tylko w moim obejściu) po radosnych czynach społecznych na stadionie w Sośniach, kiedy to strudzeni pracą czynownicy wracali do domów pozbywając się posiadanych łopat i grabi, rzucając je na pobliskie podwórza. Będzie następny czyn, gmina kupi nowe narzędzia. Praca była w czynie społecznym.


Nam nie jest dane posadzenie w czynie społecznym drzew miododajnych. Wójt nie sprawdził się. Po co nam taki wójt?


*Mikołaj RejKrótka rozprawa między trzema osobami: Panem, Wójtem a Plebanem”.

*kuriozum - rzecz lub zjawisko osobliwe, budzące zdumienie swą niezwykłością lub dziwacznością.

*karleć -karłowacieć - maleć lub tracić zdolność wzrostu, tracić początkową wartość

*emanować promieniować, wykazywać, wydzielać coś

 

 

Podesłany mi przez znajomego wykaz, drzew i krzewów miododajnych (czyli to, co nas – gminę - minęło): drzewa owocowe, akacje, lipy różnego rodzaju, głogi. Jest tego cała lista:

Ałycza śliwa – 30-50 cm – 23,00 zł/kpl Amorfa krzewiasta - 30-50 cm – 30,00 zł/kpl Aronia ciemnoowocowa - 30-50 cm – 25,00zł/kpl Berberys thunberga czerwonolistny - 10-20 cm- 11,00 zł/kpl Berberys thunberga czerwonolistny - 20-30 cm- 19,00 zł/kpl Bluszcz pospolity – 30-50 cm – 25,00 zł/kpl Czereśnia ptasia – 30-50 cm, - 20,00 zł/kpl Czereśnia ptasia – 50-80 cm, - 30,00 zł/kpl Dąb bezszypułkowy/szypułkowy – 40-60 cm 35,00 zł/kpl Dereń jadalny – 25-40 cm – 35,00 zł/kpl Glediczja trójcierniowa – 30-50 cm – 50,00 zł/kpl Głóg jedno/dwuszyjkowy – 30-50 cm – 29,00 zł/kpl Grusza pospolita/polna 30-50 cm - 50,00zł/kpl Irga błyszczaca – 20-40 cm – 23,00 zl/kpl Irga błyszczaca – 30-50 cm – 40,00 zl/kpl Irga pomarszczona – 20-40 cm – 15,00 zł/kpl Irga pozioma – 10-20 cm – 15,00 zł/kpl Irga pozioma – 20-40 cm – 22,00 zł/kpl Irga rozkrzewiona – 15-25 cm – 20,00 zl/kpl Irga Ursynów - 20-30 cm – 25,00 zł/kpl Irga Ursynów – 10-20 cm – 19,00 zł/kpl Jaśminowiec wonny – 20-40 cm – 25,00 zł kpl Jodła biała - 15-25 cm – 20,00 zł/kpl Jodła biała - 20-40 cm – 25,00 zł/kpl Karagana syberyjska - 20-40 cm – 20,00 zł/kpl Karagana syberyjska - 40-60 cm – 28,00 zł/kpl Karagana syberyjska - 60-90 cm – 40,00 zł/kpl Klon cukrowy - 25-40 cm – 60,00 zł/kpl Klon czerwony (acer rubrum) 30-50 cm – 50,00 zł/kpl Klon czerwony (acer rubrum) 50-80 cm – 70,00 zł/kpl Klon czerwony (acer rubrum) 80-120 cm – 100,00 zł/kpl Klon jawor - 40-60 cm – 25,00 zł/kpl Klon jawor - 20-40 cm – 19,00 zł/kpl Klon polny - 40-60 cm - 25,00 zł/kpl Klon polny - 20-40 cm - 19,00 zł/kpl Klon pospolity - 40-60 cm – 25,00 zł/kpl Klon pospolity - 20-40 cm – 19,00 zł/kpl Klon srebrzysty - 40-60 cm – 60,00 zł/kpl Klon tatarski - 20-40 cm – 19,00 zł/kpl Klon tatarski - 40-60 cm – 25,00 zł/kpl Kolkwicja chińska – 20-40 cm - 25,00 zł/kpl Korkowiec amurski – 50-80 cm – 70,00 zł/kpl Kruszyna pospolita – 30-50 cm – 22,00 zł/kpl Krzewuszka cudowna - 30-50 cm – 30,00 zł/kpl Leszczyna pospolita – 30-50 cm – 30-50 cm – 30 zł/kpl Leszczyna turecka – 30-50cm – 60,00 zł/kpl Ligustr pospolity – 10-15 cm – 8,00 zł/kpl Ligustr pospolity – 15-30 cm – 11,00 zł/kpl Ligustr pospolity – 30-50 cm – 19,00 zł/kpl Lipa amurska – 15-30 cm - 60,00 zł/kpl Lipa drobnolistna – 40-60 cm – 30,00 zł/kpl Lipa drobnolistna – 60-90 cm – 40,00 zł/kpl Lipa krymska – 20-40 cm – 50,00 zł/kpl Lipa krymska – 40-60 cm – 70,00 zł/kpl Lipa szerokolistna – 40-60 cm – 35,00 zł/kpl Lipa szerokolistna – 60-90 cm – 45,00 zł/kpl Mahonia pospolita – 15-30 cm – 30,00 zł/kpl Milin amerykański – 15-30 cm - 40,00 zł/kpl Oliwnik wąskolistny – 50-80 cm – 40,00 zł/kpl Perełkowiec japoński – 30-50 cm – 50,00 zł/kpl Perełkowiec japoński – 50-80 cm – 80,00 zł/kpl Perukowiec podolski zielony – 50-80 cm – 60 zł/kpl Pęcherznica kalinolistna Złota – 20-30 cm – 18,00 zł/kpl Pęcherznica kalinolistna zielona/zółta - 10-20 cm – 12,00 zł/kpl Pęcherznica kalinolistna zielona/zółta - 20-40 cm – 14,00,00 zł/kpl Pęcherznica kalinolistna zielona/zółta - 30-40 cm – 16,00 zł/kpl Pęcherznica kalinolistna Złota – 30-40 cm – 20,00zł/kpl Pięciornik krzewiasty zółty – 20-40 cm – 25,00 zł/kpl Pigwowiec japoński – 15-25 cm – 20,00 zł/kpl Pigwowiec japoński – 25-40 cm – 25,00 zł/kpl Robinia (grochodrzew) – 20-30 cm – 10,00 zł/kpl Robinia (grochodrzew) – 30-40 cm – 15,00 zł/kpl Robinia (grochodrzew) – 40-80 cm – 30,00 zł/kpl Róża dzika/wielokwiatowa – 25-40 cm – 30,00 zł/kpl Róża pomarszczona – 25-40 cm – 35,00 zł/kpl Snieguliczka biała – 30-60 cm – 25,00 zł/kpl Snieguliczka Chenaulta Hancock – 20-30cm – 20,00 zł/kpl Snieguliczka koralowa – 30-60 cm – 25,00 zł/kpl Tamaryszek – 30-50 cm – 50,00 zł/kpl Tarniana śliwa – 50-80 cm – 40,00 zł/kpl Tarnina śliwa – 30-50 cm - 23,00 zł/kpl Tawlina (sorbaria) – 30-50 cm – 50,00 zł/kpl Tawuła bumalda – 30-50 cm – 25,00 zł/kpl Tawuła japońska Gempei (białoróżowa na jednym krzewie) – 25,00 zł/kpl Tawuła japońska Golden Princess (złota) – 25,00 zł/kpl Tulipanowiec amerykański – 20-30 cm – 50,00zł/kpl Tulipanowiec amerykański – 30-50 cm – 75,00zł/kpl Tulipanowiec amerykański – 50-80 cm – 100,00zł/kpl Wierzba biała płacząca – 80-120 cm.- 70/00 zł/kpl Wierzba iwa – 30-50 cm – 17,00 zł/kpl Wierzba iwa – 50-90cm – 25,00 zł/kpl Wierzba iwa – do 30 cm – 13,00 zł/kpl Wierzba iwa odm. Pendula – 100-130 cm - 160,00 zł/kpl Wierzba krucha – 30-50 cm – 25,00 zł/kpl Wierzba migdałowa – 30-50 cm – 30,00 zł/kpl Wierzba szara – 30-50 cm – 25,00 zł/kpl Wierzba wiciowa – 30-50 cm – 25,00 zł/kpl Winobluszcz pięciolistkowy – 20-50 cm – 25,00 zł/kpl Wisteria chińska (siewka)– 20-50 cm - 70,00 zł/kpl przykładowe drzewa i ich ceny

 

 



Kontynuacja Czarnego Bociana

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Autor(ka):
lulekroman
Czas publikacji:
czwartek, 16 sierpnia 2018 10:51

Polecane wpisy

  • Bez lukru

    Mija ostatnia godzina kampanii. „Potem nastąpi cisza” wyborcza. W ostatnich minutach, kiedy można jeszcze coś powiedzieć (napisać), pragnę wszystkim

  • Po spotkaniu z kandydatami

    Kilka refleksji po spotkaniu z kandydatami na wójtów i radnych w Sośniach. Pomimo dość dużej liczby kandydatów (troje na wójta, w okręgu gdzie kandyduję

  • Prawo wyboru

    Wybory samorządowe 2018 odbędą się w najbliższą niedzielę 21 października. W wyborach tych wybierani będą wójtowie gmin, burmistrzowie, prezydenci miast oraz r

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • Gość harpagan napisał(a) z *.zapnet-isp.net komentarz datowany na 2018/08/16 17:19:11:

    Od kiedy to dysponentem pilarzy, w dodatku na gruncie nienależącym do Lasów Państwowych, jest leśniczy?

  • Gość Alex napisał(a) z *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl komentarz datowany na 2018/08/17 01:17:18:

    Droga przed kościołem jest gminna, chyba, że się mylę. Wójt zapewne wydał pozwolenie na ścięcie kasztanów, za to, że miały liście. Nie widzę tylko nowych - młodych drzew posadzonych w tym miejscu, bo przecież takie są zasady: za ścięte drzewo sadzimy młode drzewo. W gminie Sośnie wiele osób ma sztilki na przykład sołtys....

  • Gość napisał(a) z *.zapnet-isp.net komentarz datowany na 2018/08/17 11:00:13:

    Zadania wykonywane z dofinansowaniem unijnym , urzędu marszałkowskiego czy innych źródeł wymaga postępowania zgodnie z przyjętym regulaminem oraz po wykonawczego rozliczenia. Z takim wójtem geniuszem oraz jego zaufanymi urzędnikami może to być trudne do spełnienia. Dlatego pozyskiwanie środków zewnętrznych przez nasze kochane władze może być tak niechciane. Trzeba trochę logicznie pomyśleć a także poświęcić tematowi trochę pracy - lepiej jest gadać w kółko o wielkich osiągnięciach. Mnie się wydaje że największym osiągnięciem wójta jest jego wynagrodzenie( większe od prezydentów miast wojewódzkich).
    Przy braku rozsądnego kandydata na wójta, po wyborach obudzimy się w tym samym błocie.Czy tego chcemy ?

  • Gość KOS junior napisał(a) z *.centertel.pl komentarz datowany na 2018/08/24 00:14:25:

    Co ten Marszałek wymyślił ? Nie można sprzedać sadzonek, trzeba je posadzić, i jeszcze przez 5 lat dbać, żeby nie uschły. A tu jeszcze łopat w gminie nie ma. Tyle wymagań i problemów, że lepiej tych drzewek nie brać. Na tym przecież nie da się zarobić.
    Pomysł geniusza jest taki, żeby w jego gminie sadzić tylko takie drzewka, które nie uschną i z których nie spadają liście, które przecież zanieczyszczają środowisko. Jedno takie przykładowe drzewko już mamy posadzone w parku w centrum wsi, koło słynnego komunistycznego pomnika. Piękny okaz. Takich drzew nam potrzeba a nie jakichś tam lip. Lipa zawsze źle się kojarzy. A pszczoły mogą przecież użądlić.
    Proponuję, żeby to industrialne, nowoczesne drzewo z parku umieścić w herbie gminy. W obecnym herbie sosna jest niezgodna z zasadami heraldyki. Geniusz o tym wie, że herb namalowany kiedyś przez niego jest bezprawny. Nowe drzewko będzie właściwe i jeszcze będzie prostsze do narysowania, jak ta krzywa sosna.
    Boisko też mamy przecież nowoczesne, ze sztuczna trawą. A na dotyczczasowym boisku jak na mostku z piosenki "trawka na nim rośnie , nie sieka się". Brak sprzętu technicznego do sadzenia, brak sprzętu technicznego do koszenia.
    W gminie brak wielu rzeczy: brak sklepów w wielu wsiach, brak odpowiedzialnego wójta, brak odpowiedzialnych urzędników, brak terenów inwestycyjnych, brak zakładów pracy, brak kanalizacji, brak zespołów sportowych...... I do tego ubywa mieszkańców.
    Ale geniusz jest i chce być dalej. Jeszcze jest parę rzeczy, które trzeba zlikwidować.

  • Gość X napisał(a) z *.centertel.pl komentarz datowany na 2018/08/24 22:28:05:

    W herbie koniecznie musi być jeszcze porządna siekiera, symbolizująca podstawową działalność naszej gminy. Oczywiście w herbie musi być też uwieczniony nasz gminny geniusz. Najbardziej oczywisty byłby budzik (zegar). Proponuję jednak sowę, będącą ponoć symbolem mądrości. Może ta sowa trzymać w szponach np. budzik.

  • Gość Ekolog napisał(a) z *.ipv4.supernova.orange.pl komentarz datowany na 2018/08/26 10:28:53:

    Może warto zrobić bilans drzew w gminie. I nie chodzi o drzewa w lasach ale o wszystkie pozostałe, przy drogach, na gruntach gminnych i prywatnych. Ile w czasie rządów geniusza wycięto drzew a ile posadzono nowych ? Ile decyzji pozytywnych na wycięcie drzew geniusz wydał a ile wniosków o wycinkę zanegował ?
    Wydaje się, że sadzenie drzew jest mniej kosztowne niż wycięcie. Łopata jest tańsza od piły spalinowej a nawet siekiery. Sadzonki czasami marszałek daje za darmo. Na sadzenie nie potrzeba zezwolenia. A jednak geniusz preferuje wycinkę. Nie wiadomo tylko dlaczego toleruje pozostawianie po tej operacji takich śladów swojej działalności jak wystające z ziemi pniaki. Najbardziej okazałe sa na gminnym terenie przy sali wiejskiej w Sośniach, pomiędzy boiskiem starożytnym, ekologicznym z naturalną trawą i nowoczesnym, z trawą plastikową. Ślady po zbrodni na topolach. Ślady takie pozostały także po kasztanach koło kościoła i po lipach w Kałkowskim.

    Może warto też wyliczyć ile podczas rządów geniusza do naszej ponoć ekologicznej ziemi dostało się ścieków. Ostatnie mikroinwestycje w oczyszczanie ścieków to dzieło wójta Wilczury. Od tego czasu minęło już 8 lat. Co geniusz w tym czasie zrobił, żebyśmy nie zatruwali się własnymi ściekami. Słyszałem, że nowo budowane w Sośniach posesje mają problem z podłączeniem się do istniejącej kanalizacji. Widocznie urzędnicy uważają ich za nienormalnych, że chcą płacić za swoje ścieki, zamiast wylać je za darmo do rowu.
    To takie nowatorskie podejście geniusza do ochrony środowiska.

  • Gość napisał(a) z *.zapnet-isp.net komentarz datowany na 2018/08/28 10:11:29:

    Jeżeli chodzi o zarządzanie gminą, inwestycje , to ta władza jest wybitnie nieudana. " Udana" jest natomiast w obietnice zatrudnienia kolejnych niepotrzebnych ale " zasłużonych" osób. Wszystko oczywiście z naszych wspólnych podatkowych pieniędzy. Brawo wójt i przewodniczący !

  • Gość Klub Uczciwości napisał(a) z *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl komentarz datowany na 2018/09/03 17:54:16:

    Ponoć rady dawny działacz PZPR, ORMO, ZOMO I MO i innych zbrodniczych organizacji jak UB i SB chce ubiegać się o reelekcje z listy obecnego nam panującego wójta. Dlaczego to nikogo nie dziwi? Jeden i drugi musi mieć powiedziane won! Panowie wam dziękujemy. Macie wiek emerytalny i nie małe emerytury idzie do domu Gmina nie ucierpi a zyska. Co chłopie jeden i drugi zrobiliście dla gminy i wsi? Nic! A sprawiedliwość ludzka i Boża o was się upomni i ukarze was za wsze występne czyny. Za wstyd i pośmiewisko na jakie narażacie uczciwych ludzi mieszkających w naszej gminie, za nie małe pieniądze, za układy i kolesiostwo i za drogę do obory, za sprzedaż ziemi rodzinie, za korzystne wymiany ziemi, za drogi do znajomych, za niszczenie gminy i pseudo rozwój. Ile zakładów powstało w latach 2015-18? Jakie są rezultaty pracy człowieka od promocji, raczej chyba propagandy? Co do nadania imienia szkole w Cieszynie Wielkiej Pary Prezydenckiej, która zginęła do dzisiaj w nie wyjaśnionych okolicznościach w Smoleńsku to chwała tej społeczności że chcą mieć za patrona prawdziwego Polaka i Patriote. Czemu tak późno? Czyżby czekano na wybory żeby przechwycić prawicowy elektorat? Ale ludzie nie są ciemni i pamiętają z jakiej partii wójt był w 2015 roku i jaki wkład w tą katastrofę miała ta partia w 2010 roku. Klasyczne Bogu świeczkę a diabłu ogarek, ale nic nie zdziwi mnie od czasu kiedy pewien donosiciel i skrajny komunista zasiada w kościele i radzie. Mało tego zaprosili go do miejscowego przedszkola. Jakbym był dziś rodzicem przeniósł bym dziecko do innego przedszkola, bo jako co go pokazują chyba nie wzór, bo wątpię żeby zabiegał o głosy dzieci. Nie głosujmy na ludzi dawnego systemu i lewe partie oraz liberalne, ludowe i nowoczesne. Usuńmy błędy z przestrzeni publicznej 21 października przy urnie!

  • Gość Wyborca napisał(a) z *.ipv4.supernova.orange.pl komentarz datowany na 2018/09/09 17:36:47:

    Czytając początek komentarza Klubu Uczciwości chciałem sie do tego Klubu zapisać ale ta końcówka mnie totalnie zniechęciła. Co ma wspólnego wypadek w Smoleńsku do naszych gminnych problemów ?
    Masz rację klubowiczu, że byli działacze pzpr powinni dawno odejść do lamusa. Ale nie tylko w Chojniku masz problem. Problem ma cała gmina, bo obecny wójt, który chce nam nadal "przewodzić", też swoją karierę zaczynał w tej zbrodniczej organizacji. Ona zawsze zresztą ustawiał sie tam gdzie miał korzyść własną. Najpierw PZPR ( może wcześniej ZMS lub ZSMP), potem Solidarność, Komitety Obywatelskie, Chrześcijańska Demokracja, PSL, Platforma, a teraz działa jakby był w PiSie. Scentralizowanie władzy w swoich rękach, ubezwłasnowolnienie radnych, zatrudnianie lokalnych "misiewiczów", zabranie sal sołectwom, niebranie dofinansowania z funduszy zewnętrznych (bo trzeba się rozliczać, a z tym może być problem), i propaganda sukcesu. I jeszcze wiele innych grzechów.
    Kara ludzka powinna dosięgnąć go już 21 października. Ale ten Klub Uczciwości musi być dużo większy. Czas działać a nie tylko krytykować i wskazywać błędy.
    A kara boska to już nie należy do nas.

Dodaj komentarz